Hello World — czyli witajcie z powrotem.

Trochę mnie tu nie było. Cóż, tak się czasami zdarza, że czasu jakby mniej, a obowiązków więcej. Zwykła dysproporcja a potrafi nieźle namieszać. I tak płynie dzień za dniem. Obudziłam się dziś rano, a tu grudzień. Kiedy to minęło?

Nie wierzę w postanowienia noworoczne. Choć to źle powiedziane, to nie to, że nie wierzę. Ja po prostu nie potrafię ich realizować, bo zapominam o nich szybciej, niż je postanawiam. Zresztą, gdzieś tu już chyba o tym pisałam. Zapewne rok temu.

Czytaj dalej „Hello World — czyli witajcie z powrotem.”
Reklamy