Podbój – Kennedy Elle

 Podbój Kennedy Elle


Książka: Podbój
Autor: Kennedy Elle
Tytuł oryginalny: The Score
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Mackiewicz Anna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: romans
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Cykle: Off-Campus (tom: 3)

On wie, co to podbój, zarówno na, jak i poza lodowiskiem. On wie, jak celnie strzelać.
Allie Hayes przechodzi kryzys. Zakończenie studiów zbliża się wielkimi krokami, a ona wciąż stoi przed dylematem, którą ścieżkę kariery wybrać. Na domiar złego leczy złamane serce po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem. Dziki seks bez zobowiązań, by zapomnieć, nie jest lekarstwem na jej problemy, ale nie sposób oprzeć się Deanowi Di Laurentisowi, przystojniakowi z drużyny hokejowej. Tylko ten jeden raz, bo mimo że przyszłość rysuje się niewyraźnie, to jasne jak słońce, że nie ma w niej miejsca dla króla jednorazowych numerków.
Lans i pewność siebie nie wystarczy, by ją do siebie przekonać…
Dean zawsze dostaje to, czego chce. Dziewczyny, oceny, dziewczyny, uznanie, dziewczyny… To kobieciarz, zgadza się, i póki co nie spotkał kobiety odpornej na jego wdzięki. Aż poznał Allie… Przebojowa blondynka zawojowała jego świat przez jedną noc – i teraz chce, żeby zostali przyjaciółmi? O nie. To on mówi, kiedy jest koniec. Dean nie ustąpi w pogoni za swoim celem, ale gdy na drodze pojawiają się nieoczekiwane przeszkody, zaczyna się zastanawiać, czy nie nadszedł czas, by przestać zaliczać… a oddać strzał prosto w serce. [Zysk i S-ka, 2017]

Chyba jakoś w lipcu wpadły mi w ręce dwa pierwsze tomy cyklu Off-Campus. Oczywiście na blogu nie napisałam o nich ani słowa, cóż, czasami tak bywa. Teraz nadrobię.

Allie, najlepsza przyjaciółka i współlokatorka Hannah – bohaterki pierwszej opowieści z tego cyklu – właśnie rozstaje się z chłopakiem i to tym razem definitywnie. Zrobi wszystko, by uniknąć kontaktu z byłym, który usilnie próbuje namówić ją do powrotu. Kiedy więc przyjaciółka proponuje jej spędzenie weekendu w mieszkaniu swojego chłopaka i jego współlokatorów – nie waha się.
To, co dziewczyna tam zastaje, to już inna sprawa. W każdym razie, ten wieczór będzie pamiętny.

Dean jest hokeistą, pochodzi z bogatej rodziny i nie brak mu pewności siebie. Podrywanie to jego żywioł, nie bawi się w związki, woli przygodny seks i w tej kwestii nie może narzekać na posuchę. Jest rozchwytywany. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia co babeczki w nim widzą, bo te prostackie odzywki, które serwuje Allie na każdym kroku są… no właśnie. Prostackie.

Kiedy poznajemy go lepiej  to złe wrażenie się zaciera. Jest w nim coś więcej niż tylko płytkie gadki o seksie i lodach, orientujemy się, że to pewna poza, maska, którą celowo przybiera.

Allie nie należy do dziewczyn, które potrafią oddzielić pożądanie od miłości, ale wbrew sobie postanawia uczynić z Deana „odskocznię” po zakończonym związku. On oczywiście nie ma nic przeciwko jak przystało na kobieciarza. Tak zaczyna się ta dość przewidywalna historia.

Czytając tą książkę zastanawiałam się, czy w poprzednich częściach też tyle było seksu. Jak na mój gust było tego po prostu za dużo, takie literackie porno. Z jednej strony, postać Deana jest poprowadzona bardzo konsekwentnie, bo od pierwszego tomu jest opisywany jako okropny kobieciarz (o ile to właściwe określenie na kogoś, kto ciągle zalicza i to często w miejscach publicznych bo widownia mu nie przeszkadza). Byłoby dziwnie zrobić z niego nagle jakiegoś świętoszka. Co nie zmienia faktu, że taka „osobowość” nie jest zdecydowanie moją ulubioną.

Nie brakowało w książce humoru. Muszę przyznać, że było kilka scen, które doprowadziły mnie do uśmieszku. Za to jakoś wzruszeń zabrakło. Cóż, może następnym razem. Skończyło się bowiem na takiej bombie, że nie mogę doczekać się kolejnej części. Niestety w mojej bibliotece akurat jest wypożyczona i obawiam się, że zanim ją przeczytam, moje wyobrażenia o niej tak się rozrosną, że się zawiodę. Zobaczymy.

Książkę „Podbój” zgrabnie zakwalifikuję do grupy tych, które się świetnie czyta i szybko zapomina. Typowo rozrywkowa literatura. Lekka i wciągająca na pewno będzie świetną odskocznią po ciężkim dniu. Prywatnie takie książki nazywam  odmóżdżaczami. A wy? Macie dla nich jakieś własne określenia?

Reklamy

5 myśli w temacie “Podbój – Kennedy Elle

  1. Czasem i takie książki są potrzebne, ale co za dużo, to niezdrowo, chyba dlatego nie czytałam „50 twarzy…” Doszłam 😉 do 20 strony i odpadłam z maratonu. Ale nie znaczy, że książkę uznam za słabą, bo nie dałam rady jej przeczytać. Za to byłam w kinie i najbardziej ze wszystkiego podobała mi się końcówka trzeciej części. Jakbym widziała końcówkę serii „Zmierzch”. Sama skończyłam właśnie „Anioła stróża” Sparksa, a że czytam to, co w danym momencie pokrywa się z moim samopoczuciem, to takie romansidło idealnie się wpasowało i nawet na końcu pojawiła się łezka;)

    1. Gdzieś trafiłam na myśl, że nie ma złych książek, czasami tylko trafiają do niewłaściwego czytelnika. Osobiście jest mi to bardzo bliskie rozumowanie. Jeśli chodzi o 50 twarzy to nie jest to książka, po którą sięgnęłabym sama z siebie. Lubię romanse, ale muszę przyznać że książki o mocniejszym zabarwieniu erotycznym to nie mój typ. No ale trzeba się przecież było przekonać o co ten cały szum 🙂
      Nie czytałam jeszcze nic Sparksa, ale nazwisko znane, więc pewnie i do niego kiedyś zawędruję 🙂

      1. Swietne zdanie. Podpisuje sie pod nim. Jest wiec szansa i dla moich ksiazek haha;) A Sparks to np. „Pamietnik”, „List w butelce”, „Szczesciarz” czy „Ostatnia piosenka”. Wiekszosc jego ksiazek zostala sfilmowana. Jak potrzebuje sie wyluzowac i oczyscic umysl, to siegam wlasnie po niego, albo Danielle Steel. Jej ksiazki mnie uspokajaja po ciezkim dniu;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s