"Cztery sekundy do stracenia" Tucker Kathleen A.


Książki pisane w cyklach potrafią nieźle zaskakiwać. Biorąc do ręki trzeci tom serii „Dziesięć płytkich oddechów” moje emocje można było nazwać letnimi. Co najwyżej. No, ale skoro bierzemy się za cykl, to raczej nie omijamy przedostatniego tomu, tylko dlatego, że wydaje się mało interesujący. Zakładałam, że taki będzie, bo postać Caina jakoś mnie nie zaciekawiła. Ot, pseudotajemniczy właściciel klubu dla dorosłych, oczywiście nieziemsko przystojny i o mrocznej przeszłości. No, ale głupio pominąć i zacząć od razu tom czwarty, więc…

Zaczęłam czytać. Pierwszy rozdział, pisany z perspektywy Caina trochę potwierdził moje obawy, ale również zaciekawił. A potem na scenę wkroczyła Charlie i całkowicie zmieniła moje spojrzenie na tą część. A dalej był tylko lepiej, i lepiej. Kiedy zestawiam „Cztery sekundy do stracenia” z poprzednimi tomami, nie mogę wyjść ze zdumienia. Napisała to ta sama autorka? Serio? Te książki są zupełnie inne!

Ta książka ma wszystko, co kocham w romansach. Intryga, niebezpieczeństwo, uczucia wyrażanie nie tylko słowami, ale i całą postawą bohaterów (i absolutnie nie mam tu na myśli seksu i obściskiwanek). Nawet miłość jest czymś, co rozkwita i dojrzewa, a nie jak w przypadku np. tomu pierwszego, objawia się mokrymi majtami w pralni. Jestem szczerze zaskoczona tą książką. Niczego po niej nie oczekiwałam, a okazała się prawdziwą perłą.

Przede mną ostatnia część tego cyklu. Już w pierwszym tomie zapałałam uczuciem do Bena, tom trzeci jeszcze te uczucia pogłębił. A teraz boję się po niego sięgnąć, bo po historii Caina i Charlie może się okazać, że mnie zawiedzie. Po prostu nie wiem, jakim cudem miałby przebić „Cztery sekundy do stracenia”.

Reklamy

4 myśli w temacie “"Cztery sekundy do stracenia" Tucker Kathleen A.

  1. Przyznam Ci się, że mam te same obawy co do czwartego tomu – że nie dorówna trzeciemu 😉 Dlatego na razie zrobiłam sobie przerwę i sięgnęłam po coś innego, dopóki nie opadną ze mnie emocje po trzeciej części 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s